wąsy

Moon Eyes nie może patrzeć na wąsy. Podczas ostatniego spotkania w Górznie, zarówno przed występem jak i po nim, ciągle widział wąsy…. Tak… Czasami te krzaczaste wąsy wyskakiwały zza krzaków ostrzeliwując zaskoczonych, niczemu winnych członków pytaniami z grubej rury. Wąsy miały przy sobie cichego zwierza kieszonkowego o długiej szyi zakończonej czarną głową, na której nie było ani jednego oka. Zwierz był elektroniczny, tresowany w wielkich aglomeracjach produkcyjnych. I gdy tylko wąsy zachciały, zwierz zapalając czerwoną diodę, pożerał wszystkie nasze myśli, nasze słowa; trawił przemieniając w bity i napełniając swoje klastry opowieściami o tym o co pytały wąsy- o przyrodzie, o nogach dody, o fizyce kwantowej i ogólnie o tym wszystkim co ma coś wspólnego z muzyka. Wąsy jawiły się jako żołnierz trudzący się unicestwianiem szmiry, która nawiedziła naszą planetę. Wyczulone na każdy jej przejaw potrafiły wyczuć jej zapach z dużych odległości, choćby unosiła się niewidzialnie w gazach ziemskiej atmosfery, usłyszeć ją i namierzyć ze skutecznością echolokacji nietoperzy i dławić jej życie nie poprzez jakakolwiek walkę lecz przez pasje do tego co jest ładne i prawdziwe. Cóż… Moon Eyes poleca Radio Liryka :)

Advertisements

One thought on “wąsy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s