Moon Eyes okiem Marcina Saldata

Zdjęcia wykonane przez Marcina Saldata na Festiwalu Artystycznych Poszukiwań w Świecie.

 

 

Czas na „łorsoł”.

Będziemy mieli okazję oprotestować co nieco…znaczy się będziemy w Warszawie i do sejmu będzie blisko. Trza przygotować jakieś szmaty, wymalować hasła typu „precz ze szmirą”, „żądamy zakazu pytania nas o Whiskey zespołu Dżem na koncertach” i drąc ryja biegać wkoło sejmu wczuć się w rolę protestujących. Ale to tak przy okazji, bo przecież jedziemy tam grać. To już drugi raz na wystawie, bo przecież muzyka ma bardzo dużo wspólnego z obrazem. Co prawda, gdy gramy, obrazy malują się w głowach słuchaczy, ale zdajemy sobie sprawę z tego że, mamy wpływ na te wielorakie pociągnięcia ludzkich wyobrażeń. Cóż…zrobimy wszytko, żeby te obrazy były jak najbogatsze a słuchacz poczuł się choć przez chwilę wyjątkowym artystą.

Informacja na temat wystawy jest długa i warta uwagi-

_____________________________________________________________________________________________

„Galeria Muzeum Drukarstwa Warszawskiego oraz Falcman & Friends
zapraszają na wystawę

„drukARTstwo”.

…Od 9 do 20 września 2011 r., w Galerii Drukarnia, ul. Marszałkowska 3/5 (przy pl. Unii Lubelskiej, wejście od Marszałkowskiej) pokażą swoje prace:

Liliana Chwistek – batiki

Julia Kaczmarczyk-Piotrowska – gipsoryty i kalkografie.

Beata Pflanz – książka artystyczna, instalacja, performance.

Dana „Saga” Tomaszewska – rzeźba i instalacja.

Agata Amelia Wawrzyniak – fotografia.

—————-

Wernisaż (9 września, godz. 18) uświetni i umili koncert sambująco-jazzująco-bluesującego duetu gitarowo-wokalnego Moon Eyes.
—————-

Druk, drukarze – wielkie, hałaśliwe maszyny, książki, gazety, plakaty, papier.. Gutenberg i mężczyźni w wysmarowanych roboczych fartuchach lub kombinezonach… Tak się zwykle kojarzy.
Otóż nie. Druk to nie tylko maszyny. Druk nie jest tak nudny i niezróżnicowany. Odmian, rodzajów, typów technik drukarskich jest multum. Wiele z nich pojmuje się w zupełnie innych kategoriach – sztuki jednostkowej, nie kojarzy z drukiem per se.
I właśnie pokazujemy, że można inaczej. Że drukarstwo i techniki pokrewne to ogromny, różnorodny i bogaty w treści i znaczenia świat.

Subtelne kobiety i różnorodność materiałów, barwników i technik. Glina, kalka, gips, folia, tkanina, papier światłoczuły. Najróżniejsze farby i barwniki oraz sposoby nanoszenia wzoru na nośnik.
Techniki stricte drukarskie czyli przestrzenne formy drukowe wieloktrotnego użytku i prace inspirowane wzorami, formami, technikami i ideami druku i komunikacji.
Bo przecież druk jest jednym z mediów komunikacji międzyludzkiej. A to nie tylko tekst – suche informacje, proza lub wiersz. To również znaki i symbole.

===

Wystawa będzie czynna w środy i czwartki 17-21
oraz w soboty i niedziele 12-20.
Pozostałe dni tygodnia lub inne godziny – na życzenie. Tel.: 501 083 963, mail: pmfalcman@gmail.com.

Serdecznie zapraszamy.

===

O artystach.

Liliana Chwistek – batiki

„Tańczyć tango w Buenos Aires, słuchać rumby, lepić w glinie i malować batiki a jednocześnie uczyć hiszpańskiego młodzież warszawską to moja codzienność. Batiki na wystawie nie noszą tytułów, wolę podsłuchiwać widzów, każdy inaczej interpretuje moje prace – i to też lubię!”

Julia Kaczmarczyk-Piotrowska – gipsoryty i kalkografie

„Ciągłe układanie, zmienianie badanie świata i podglądanie jego prostych form jest drogą moich poszukiwań. Nie tylko wizualne bodźce są dla mnie interesujące, ale połączenie świata materii z dźwiękiem, który w wyobraźni
może przybierać różne formy. Rytmizowanie dźwięków w języku plastycznym za pomocą technik tradycyjnych lub łączenia ich.
Czas dla procesu twórczego jest miejscem wypowiedzi wplecionym w naturę. Ostatnie moje poszukiwania oscylują w kierunku kształtowania praformy jako cząstki elementarnej (anima i animus) jako źródeł bodźców i nadawania komunikatu.”

Beata Pflanz – książka artystyczna, instalacja, performance.

„Interesuje mnie rzeczywistość, w której się poruszam oraz to, co wokół mnie się dzieje. Zarazem, unikam bezpośredniości swych wypowiedzi – tworzę po długim, filozoficznym namyśle. Moje: tu i teraz, jest nastawione na człowieka, na jego codzienną wędrówkę, i choć to co maluję i rysuję, nie jest figuratywne – jest zawsze przesiąknięte obecnością istoty ludzkiej. Dla równowagi, bywam expresyjna i impulsywna. Działam również w przestrzeni publicznej oraz organizuję autorskie warsztaty artystyczne dla dzieci i młodzieży, w ramach projektu – otwierania i uwrażliwiania innych na sztukę.”

Dana „Saga” Tomaszewska – ceramika, instalacja.

„Jestem zafascynowana gliną. Tą surową, niewypaloną, w której „zaklęte” jest życie. Służy mi ona zarówno do rzeźby i działań przestrzennych, jak i do malowania – zgodnie z zasadą surrealisty Maksa Ernsta: „Malować można wszystkim, nawet farbami.”

Agata Amelia Wawrzyniak – fotografia.

„Ma naturę poszukującą, dlatego stale stara się odkrywać nowe przestrzenie artystycznego dialogu. Zastaną rzeczywistość traktuje jako punkt wyjścia, a nie cel swoich twórczych działań, nadając jej często surrealistyczną formę marzeń sennych…

Animuje, pisze, fotografuje i nie zamierza na tym poprzestać. Popełnia głównie wiersze i kolaże fotograficzne. Jej prace przepełnione są bogatą metaforą, gdyż to co myśli, mówi wprost, ale tylko przy kawie. Można ją spotkać w kawiarni artystycznej PoemaCafe w Poznaniu, którą prowadzi od 2005 roku.”

Muzyka:
Nietuzinkowy MOON EYES zrodził się w wyniku niezapokojonej pasji twórczej Agi Radziejewskiej (śpiew) i Bartka Draka (gitara akustyczna). Muzykę duetu trudno jest zamknąć w ramy jednego gatunku muzycznego, wykorzystują
bowiem stylistykę jazzu, samby, bossa novy, bluesa a także muzyki klasycznej. Dzięki temu bogactwu form oraz energii i magii jaką przekazują na scenie, udaje się im przenosić słuchacza w różne zakątki świata i wyobraźni.
____________________________________________________________________________________________

Księżycowe oczy w Casparze

Wczorajszy koncert duetu Monn Eyes okazał się porywającą podróżą po różnych obliczach muzyki jazzowej, samby oraz bossa novy.

Artyści wystąpili po raz pierwszy w Hotelu Caspar, a już zdążyli mocno zaistnieć w sercach zgromadzonej licznie publiczności. Sama nazwę duetu, w którego skład wchodzą Aga Radziejewska i Bartek Drak, można tłumaczyć na wiele sposobów. Czy są to księżycowe oczy, księżycowe spojrzenie, czy też oczy księżyca? To słuchacz poprzez odbiór autorskich utworów duetu rozszyfruje sam.

Z pewnością skromna obsada muzyczna jest odwrotnie proporcjonalna do wielości wrażeń, jakie wywołuje wykonywana muzyka. Jej dźwięki – kojarzące się z różnymi zakątkami świata – są impulsem do osobliwej podróży wyobraźni. Całość z kolei stanowi ubarwienie niedzielnego popołudnia nie tylko w Cieplicach, gdzie na placu Piastowskim mieści się hotel Caspar. Takie koncerty są tam cykliczne.

zaczerpnięte z : http://www.jelonka.com/news,single,init,article,32221

„Księżycowe spojrzenie w muzycznej Metaforze”…

Artykuł z http://www.jelonka.com/news,single,init,article,31153

Jeleniogórski duet Moon Eyes, w składzie Agnieszka Radziejewska i Bartek Drak wykonał w miniony czwartek standardy jazzowe, utwory autorskie oraz muzykę latynoską. Areną koncertu był pub Metafora w Rynku.

Duet Moon Eyes rozgrzał mroźną atmosferę początku grudnia, a publiczność na długo zapamięta te wspaniałe wariacje muzyczne, jakie zaprezentowali artyści. W tym składzie muzycy grają dopiero około pół roku, ale już zbierają materiał na pierwsze demo. Utwór „Stało się” można posłuchać już na stronie internetowej duetu moonneyes.com.pl.

– Teksty autorskich piosenek pisze Agnieszka, czasami ja. Są to takie tytuły jak „Stało się”, „To mój problem”, Nieraz są to utwory bardziej rozbudowane, jazzowe, latynoskie, a czasem są to proste utwory wpadające w ucho. W miarę upływu czasu będziemy dodawać następne piosenki. W tym składzie gramy stosunkowo niedługo. Ostatnio skomponowałem utwór bez słów, jest tam jedynie wokaliza i jest on dosyć trudny.– Na początku chcieliśmy zrobić polifonię w stylu muzyki barokowej, ale ze względu na moje naleciałości wzięte od muzyków latynoskich wymieszaliśmy te dwa nurty muzyczne i wyszła z tego ciekawa kompozycja. Jak na razie nagrywamy demo i skupiamy się na tym, aby grać jak największą ilość koncertów na żywo – powiedział Bartek Drak, gitarzysta.– Każda piosenka niesie ze sobą dużo emocji. Bartek pokazuje te różnorodne emocje poprzez dźwięk gitary, poprzez szaleństwo na gryfie. Ja natomiast modeluje głos, raz go wzmacniając, innym razem ściszając. Pomysł na nazwę, czyli Moon Eyes to był błysk, czy to są księżycowe oczy, księżycowe spojrzenie, czy też oczy księżyca, interpretacja jest dowolna – wyznała Agnieszka Radziejewska, wokalistka.

Gitarzysta improwizując na gitarze wydobywał ze strun niespotykane dźwięki. Stukanie o pudło zaczerpnięte z muzyki flamenco, nietypowe dźwięki współczesności wydobyte z gitary akustycznej, granie koszulą, czy nawet łokciem zrobiło ogromne wrażenie na publiczności. Takie elementy dodają barwy muzyce i są kolejnym sposobem na wyrażenie swoich emocji.

– Bardzo podoba mi się sposób wykonania tego duetu typowych standardów jazzowych. Czuć ogromną siłę głosu u wokalistki. Słychać, że muzycy świetnie czują tę muzykę. Z chęcią kupiłabym ich płytę, także będę czekała na ich debiut wydawniczy. Jestem pierwszy raz na czwartkowych koncertach w Metaforze. Bardzo podoba mi się pomysł promowania jeleniogórskich artystów i na pewno jeszcze nie raz zagoszczę na koncertach organizowanych przez Metaforę – powiedziała Ania z Jeleniej Góry.